Jedz i biegaj – Scott Jurek

Ostatnie tygodnie poświęciłem na przygotowanie do lipcowych zawodów Triathlonowych. Niestety w międzyczasie przydarzyła mi się lekka kontuzja, która na pewien czas wykluczyła mnie z treningów kondycyjnych i motorycznych. Postanowiłem trochę nadgonić moje braki teoretyczne i sięgnąłem po odrobinę lektury z tematyki sportowej. W ten sposób trafiłem na dobrze ocenianą książkę Scotta Jurka o ciekawym tytule „Jedz i Biegaj”.  Na pierwszy rzut oka nazwa wydaje się być całkiem dziwaczna, ale dla każdej osoby, która miała styczność z przygotowaniem do zawodów triathlonowych, jest to tematyka godna co najmniej kilku chwil.

Scott Jurek uznawany jest za jednego z najlepszych biegaczy naszych czasów. W dyscyplinie biegów długodystansowych stał się dosłownie żywą legendą i odnosił sukcesy w niemalże wszystkich elitarnych zawodach, które organizowane są na całym świecie. Do najważniejszych osiągnieć zdecydowanie należy zaliczyć historyczny 153-kilometrowy bieg – Spartathlon. Scott Jurek pobił również oszałamiające rekordy, biegnąc przez 46 dni prawie 50 mil dziennie, a także bijąc rekord USA w całodobowym biegu na dystans 265 kilometrów!

Na szczęście Scott Jurek po latach biegania postanowił podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, pisząc kilka naprawdę dobrych książek. Przeczytane przeze mnie „Jedz i Biegaj” opisuje prywatną historie biegacza i podkreśla znaczenie przemyślanej dietetyki przy bieganiu długodystansowym. Ze względu na ciężką chorobę jego matki, bohater książki od 10 roku życia jest zmuszony do stawiania pierwszych kroków w kuchni. Dodatkowo częsty kontakt z Fizjoterapeutą, który opiekował się jego matką, pozwolił jeszcze bardziej zrozumieć znaczenie regeneracji mięśni. Począwszy od prostych treningów biegowych, Scott dość szybko zaczął startować w różnego rodzaju maratonach. Ciężka praca i duża wiedza merytoryczna w zakresie dietetyki pozwalała mu na bicie kolejnych barier czasowych.

Ciekawa jest również metamorfoza dietetyczna biegacza. Ze względu na szaloną ilość biegów, Scott pożerał kosmiczne ilości fast foodów, szukając źródła prostych i szybkich kalorii. Z czasem dokonał on jednak przejścia na kompletny weganizm, co jest niezwykłym utrudnieniem dla osób biegających tak dalekie dystanse.

Oczywiście w książce można znaleźć jeszcze masę różnorodnych porad i ciekawego podejścia do życia. Książkę Scotta Jurka trzeba jednak traktować jako doskonałą inspirację i solidny zastrzyk motywacji do poprawy swojej diety pod kątem treningów długodystansowych. Jego sukcesy, chęć poprawy jakości życia i olimpijskie podejście do treningów mogą służyć jako wzór i zdecydowanie warto się z nimi zapoznać. Ja nauczyłem się kilku bardzo wartościowych rzeczy i udało mi się gładko przejść przez okres kontuzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *